Jutro czyli w bliżej nieokreślonej przyszłości – o zdrowiu

Tendencja do odkładania na jutro to temat, który dotyczy dzisiaj mnóstwa ludzi. Na całym świecie. Choć oczywiście są wyjątki, które nie tolerują takiego nastawienia, trudno oprzeć się wrażeniu, że taka postawa odkładająca jest domeną większości osób. Co ciekawe, działa to też w kwestiach, które społecznie możemy uznać za bardzo ważne. Rodzina, związki, kariera zawodowa – na przykład w kontekście zmiany pracy na lepszą. Czy, o zgrozo, dbanie o własne zdrowie. No właśnie, bo gdy na przykład zdarzy się nam przytyć, co u dorosłych jest raczej normalnym zjawiskiem z racji zwolnionego metabolizmu, nawyków codziennego funkcjonowania, czasem wynikiem chorób czy uwarunkowań genetycznych, to co robimy?

Prędzej akceptujemy, podświadomie mówiąc sobie że „tak być musi”. Zamiast zadziałać w drugą stronę i przekonać się o tym jak wiele możemy zyskać, gdy rzeczywiście zainteresujemy się swoją kondycją, zdrowiem w ujęciu całościowym. Kawa, papierosy, fast foody, cukier. Można jeszcze wymieniać inne rzeczy – energetyki, słodzone gazowane napoje, alkohol. Z jednej strony wszystko jest dla ludzie. Z drugiej, jeśli ktoś nie robi nic w kierunku żeby dbać o zdrowie, rzeczone w tytule „jutro” przesuwa się w realizacji latami. Nie dzieje się nic, a gdy przychodzi choroba czy brak sprawności ruchowej wynikający ze złej diety, na profilaktykę jest już za późno.